Politechnika Częstochowska. Kolokwium z demokracji

– Bardzo zależy mi aby najstarsza uczelnia częstochowska, założona w 1947 r., w swej bogatej historii nie miała takich epizodów – nie kryła żalu rektor Politechniki prof. Maria Nowicka-Skowron na wieść o groźbie studenckiego strajku. Gdyby do niego doszło byłby pierwszym od 20 lat na polskiej uczelni.

Politechnika Częstochowska z 67-letnią tradycją jest największą uczelnią w regionie i największym pracodawcą. Zatrudnia 1,4 tys. pracowników, w tym ponad 800 nauczycieli akademickich, kształcących ponad 11 tys. studentów. Nie jest dla nikogo tajemnica, że od wielu lat jest też kuźnią kadr, w tym politycznych i samorządowych, kojarzonych na ogół z lewą strona sceny politycznej. Zwłaszcza gdy dotyczy to znanych w mieście postaci, które w czasach studenckich były aktywnymi działaczami Zrzeszenia Studentów Polskich i Studenckiego Samorządu.

_color_link = '164675'; google_color_bg = 'FFFFFF'; google_color_text = '333333'; google_color_url = '2666F5'; google_ui_features = 'rc:0'; //-->

W ostatnich dniach Politechnika Częstochowska zyskała sławę “uczelni patologicznej”. Po raz pierwszy od zmiany ustrojowej studenci zagrozili buntem. Zawiązał się komitet protestacyjny, władze Politechniki zostały postawione przed dylematem: albo spełnią żądania, albo dojdzie do pierwszego po zmianie ustrojowej studenckiego strajku.

Więcej: www.m.czestochowa.wyborcza.pl.